Po adopcjiAdopcja - porady, akty prawne, ośrodki, książki.http://www.adoptuj.pl/porady/po-adopcji2010-09-07T04:31:27ZJoomla! 1.5 - Open Source Content ManagementSytuacja adoptowanego dziecka w przypadku rozwodu lub separacji2009-07-21T09:38:42Z2009-07-21T09:38:42Zhttp://www.adoptuj.pl/porady/po-adopcji/231-sytuacja-adoptowanego-dziecka-w-przypadku-rozwodu-lub-separacjiAgnieszka Turkiewiczpfrankowski@phoenix.pl<p><strong> Niedawno w moim życiu wynikła sprawa, która bardzo mną wstrząsnęła. Moi rodzice po 30 latach małżeństwa rozwodzą się. Nie chcę się zagłębiać w szczegóły tej akurat sprawy. Chodzi o to, że mój ojciec od około dwóch lat spotykał się, a od pół roku mieszka z kobietą, która jest matką adoptowanego dziecka. Kobieta ta nadal ma męża i nie zamierza się rozwodzić, ale mieszka już wraz z córką u mojego ojca. Mam syna w wieku tej dziewczynki i potrafię sobie wyobrazić jak ciężka musi to być dla niej sytuacja. Chciałabym się dowiedzieć, czy ze strony prawnej coś jej grozi? Wiem, że zanim para adoptuje dziecko musi spełnić wiele warunków, a jak wygląda sprawa, gdy Ci rodzice nie wywiążą się z powierzonej im roli i przyczyniają się do cierpienia emocjonalnego adoptowanego, już raz skrzywdzonego dziecka? Będę wdzięczna za odpowiedzi na dręczące mnie pytania.</strong></p>
<p>Rozumiem, że powoduje Panią troska o dziecko, w tym wypadku adoptowane. Sama separacja lub rozwód rodziców zarówno tych, którzy mają dzieci biologiczne jak i adoptowane nie uprawnia nikogo do zabierania im dzieci lub ścigania ich z tytułu rozpadu małżeństwa. Nikt nie jest w stanie nigdy przewidzieć, że małżeństwo będzie trwałe i nie będzie w nim kryzysów. Podobnie nie ma takiej możliwości przewidywania w sytuacji diagnozy kandydatów na rodziców adopcyjnych. Jeżeli istnieje więź pomiędzy matką a adoptowanym dzieckiem, nie ma sygnałów o przemocy lub zaniedbaniu tegoż dziecka z jej strony - nie ma podstaw do interwencji kogoś z zewnątrz rodziny. Dokładnie na temat warunków rozwiązania adopcji czy interwencji w rodzinie adopcyjnej proszę czytać w Kodeksie Rodzinnym i Opiekuńczym, Art.125.</p>
<p style="text-align: right;"><em>Agnieszka Turkiewicz, psycholog</em></p><p><strong> Niedawno w moim życiu wynikła sprawa, która bardzo mną wstrząsnęła. Moi rodzice po 30 latach małżeństwa rozwodzą się. Nie chcę się zagłębiać w szczegóły tej akurat sprawy. Chodzi o to, że mój ojciec od około dwóch lat spotykał się, a od pół roku mieszka z kobietą, która jest matką adoptowanego dziecka. Kobieta ta nadal ma męża i nie zamierza się rozwodzić, ale mieszka już wraz z córką u mojego ojca. Mam syna w wieku tej dziewczynki i potrafię sobie wyobrazić jak ciężka musi to być dla niej sytuacja. Chciałabym się dowiedzieć, czy ze strony prawnej coś jej grozi? Wiem, że zanim para adoptuje dziecko musi spełnić wiele warunków, a jak wygląda sprawa, gdy Ci rodzice nie wywiążą się z powierzonej im roli i przyczyniają się do cierpienia emocjonalnego adoptowanego, już raz skrzywdzonego dziecka? Będę wdzięczna za odpowiedzi na dręczące mnie pytania.</strong></p>
<p>Rozumiem, że powoduje Panią troska o dziecko, w tym wypadku adoptowane. Sama separacja lub rozwód rodziców zarówno tych, którzy mają dzieci biologiczne jak i adoptowane nie uprawnia nikogo do zabierania im dzieci lub ścigania ich z tytułu rozpadu małżeństwa. Nikt nie jest w stanie nigdy przewidzieć, że małżeństwo będzie trwałe i nie będzie w nim kryzysów. Podobnie nie ma takiej możliwości przewidywania w sytuacji diagnozy kandydatów na rodziców adopcyjnych. Jeżeli istnieje więź pomiędzy matką a adoptowanym dzieckiem, nie ma sygnałów o przemocy lub zaniedbaniu tegoż dziecka z jej strony - nie ma podstaw do interwencji kogoś z zewnątrz rodziny. Dokładnie na temat warunków rozwiązania adopcji czy interwencji w rodzinie adopcyjnej proszę czytać w Kodeksie Rodzinnym i Opiekuńczym, Art.125.</p>
<p style="text-align: right;"><em>Agnieszka Turkiewicz, psycholog</em></p>Tajność adopcji2009-07-21T09:34:22Z2009-07-21T09:34:22Zhttp://www.adoptuj.pl/porady/po-adopcji/230-tajno-adopcjiAdministratorpfrankowski@phoenix.pl<p><strong> Pisze pani, że w Polsce adopcja jest tajna, to znaczy, że jeśli jest inczej to łamie się prawo?</strong></p>
<p>Nie wiem, co kryje się pod słowem "inna". Prowadząc przygotowania dla kandydatów na rodziców adopcyjnych mówimy zarówno o tajności jak i jawności adopcji. Pod hasłem tajności adopcji rozumiemy m.in. prawną ochronę danych osobowych wszystkich osób zaangażowanych w proces adopcyjny (dzieci, rodzice biologiczni, kandydaci na rodziców adopcyjnych), co wiąże się z zachowaniem tajemnicy przy przeprowadzaniu całego procesu. Tajność adopcji wiąże się z wymaganą dyskrecją pracowników wszystkich urzędów czy placówek włączonych w proces adopcyjny (szpitale, ośrodki adopcyjne, sądy, przychodnie, USC etc.) O jawności adopcji mówimy w dwóch aspektach - po pierwsze zachęcając rodziców adopcyjnych do ujawnienia dziecku, że jest adoptowane, drugi aspekt to ujawnienie rodzinie, przyjaciołom czy współpracownikom prawdy o adopcji. Czyli - nawiązując do pani pytania - do tajności adopcji osoby zaangażowane w jej przebieg są zobowiązane na mocy tajemnicy zawodowej, natomiast jawność adopcji jest decyzją i wyborem rodziców adopcyjnych.</p>
<p style="text-align: right;"><em>Agnieszka Turkiewicz, psycholog</em></p><p><strong> Pisze pani, że w Polsce adopcja jest tajna, to znaczy, że jeśli jest inczej to łamie się prawo?</strong></p>
<p>Nie wiem, co kryje się pod słowem "inna". Prowadząc przygotowania dla kandydatów na rodziców adopcyjnych mówimy zarówno o tajności jak i jawności adopcji. Pod hasłem tajności adopcji rozumiemy m.in. prawną ochronę danych osobowych wszystkich osób zaangażowanych w proces adopcyjny (dzieci, rodzice biologiczni, kandydaci na rodziców adopcyjnych), co wiąże się z zachowaniem tajemnicy przy przeprowadzaniu całego procesu. Tajność adopcji wiąże się z wymaganą dyskrecją pracowników wszystkich urzędów czy placówek włączonych w proces adopcyjny (szpitale, ośrodki adopcyjne, sądy, przychodnie, USC etc.) O jawności adopcji mówimy w dwóch aspektach - po pierwsze zachęcając rodziców adopcyjnych do ujawnienia dziecku, że jest adoptowane, drugi aspekt to ujawnienie rodzinie, przyjaciołom czy współpracownikom prawdy o adopcji. Czyli - nawiązując do pani pytania - do tajności adopcji osoby zaangażowane w jej przebieg są zobowiązane na mocy tajemnicy zawodowej, natomiast jawność adopcji jest decyzją i wyborem rodziców adopcyjnych.</p>
<p style="text-align: right;"><em>Agnieszka Turkiewicz, psycholog</em></p>Relacje rodzin2009-06-17T12:50:37Z2009-06-17T12:50:37Zhttp://www.adoptuj.pl/relacje-rodzinAdministratorpfrankowski@phoenix.pl<p><span class="text"><strong designtimesp="31959"><span style="color: #80ae10; font-size: x-small;">Kinga i Adam</span></strong></span></p>
<p><span class="text">Kindze i Adamowi się udało - już w dwa lata po ślubie cieszyli się własnym mieszkaniem. Do pełni szczęścia brakowało im tylko pary rozbrykanych dzieci, które jakoś nie mogły się pojawić. Choć liczne badania wykazywały, że nic nie stoi na przeszkodzie, <strong>upragnione dziecko nie chciało nadejść. </strong></span><span class="text">Choć pojawiła się możliwość zapłodnienia pozaustrojowego, Kinga poroniła po dwóch miesiącach.
<p><span class="text"><strong designtimesp="31959"><span style="color: #80ae10; font-size: x-small;">Kinga i Adam</span></strong></span></p>
<p><span class="text">Kindze i Adamowi się udało - już w dwa lata po ślubie cieszyli się własnym mieszkaniem. Do pełni szczęścia brakowało im tylko pary rozbrykanych dzieci, które jakoś nie mogły się pojawić. Choć liczne badania wykazywały, że nic nie stoi na przeszkodzie, <strong>upragnione dziecko nie chciało nadejść. </strong></span><span class="text">Choć pojawiła się możliwość zapłodnienia pozaustrojowego, Kinga poroniła po dwóch miesiącach.
Relacje - czy powiedzieć2009-06-17T12:48:26Z2009-06-17T12:48:26Zhttp://www.adoptuj.pl/relacje-czy-powiedzieAdministratorpfrankowski@phoenix.pl<span style="font-size: 11pt; font-family: TransitionalA511PL-Roman;"> <img src="images/stories/foto/fotka24.jpg" align="left" />"I powoli przygotowujemy go do powiedzenia mu prawdy" - przeczytałam w zwierzeniach ludzi, którzy adoptowali chłopca. Nie wiem, jak robią to POWOLI. Rozważaliśmy z mężem, czy i kiedy należy z dzieckiem rozmawiać o adopcji. "Czy" w naszej sytuacji właściwie nie podlega dyskusji. Piotrek przyszedł do nas, kiedy miał równo dwa lata. Pamiętał dom dziecka, nie pamiętał, co było przedtem. Ale gdyby nawet był za malutki, żeby cokolwiek pamiętać, też powiedzielibyśmy mu prawdę.
<span style="font-size: 11pt; font-family: TransitionalA511PL-Roman;"> <img src="images/stories/foto/fotka24.jpg" align="left" />"I powoli przygotowujemy go do powiedzenia mu prawdy" - przeczytałam w zwierzeniach ludzi, którzy adoptowali chłopca. Nie wiem, jak robią to POWOLI. Rozważaliśmy z mężem, czy i kiedy należy z dzieckiem rozmawiać o adopcji. "Czy" w naszej sytuacji właściwie nie podlega dyskusji. Piotrek przyszedł do nas, kiedy miał równo dwa lata. Pamiętał dom dziecka, nie pamiętał, co było przedtem. Ale gdyby nawet był za malutki, żeby cokolwiek pamiętać, też powiedzielibyśmy mu prawdę.
Tajemnica adopcji - czy powiedzieć dziecku?2009-06-17T12:47:40Z2009-06-17T12:47:40Zhttp://www.adoptuj.pl/tajemnica-adopcji-czy-powiedzie-dzieckuAdministratorpfrankowski@phoenix.pl<p><img src="images/stories/foto/fotka12.jpg" align="left" />Utrzymywanie adopcji w <strong>tajemnicy</strong> wydaje się być w Polsce często stosowaną praktyką. Przede wszystkim utrwalaniu tego stanu rzeczy sprzyja ustawodawstwo - w życiu codziennym w praktyce nie pojawia się wymóg ujawnienia faktu, iż nasz syn czy córka nie jest naszym dzieckiem biologicznym. Często też rodzice adopcyjni, którzy z przyczyn zdrowotnych nie mogą mieć dzieci, obawiają się wstydu związanego z ewentualnym upublicznieniem ich bezpłodności. Pojawia się też obawa, czy po uświadomieniu dziecku, w jaki sposób znalazło się w rodzinie, przestanie ono kochać swoich rodziców adopcyjnych, bądź też jego miłość do nich będzie mniejsza. Tymczasem w Stanach Zjednoczonych i w Europie Zachodniej fakt przysposobienia najczęściej nie jest tajemnicą, a małżeństwa, które zaadoptowały dziecko cieszą się wyjątkowym szacunkiem pośród znajomych, sąsiadów i dalszej rodziny.
<p><img src="images/stories/foto/fotka12.jpg" align="left" />Utrzymywanie adopcji w <strong>tajemnicy</strong> wydaje się być w Polsce często stosowaną praktyką. Przede wszystkim utrwalaniu tego stanu rzeczy sprzyja ustawodawstwo - w życiu codziennym w praktyce nie pojawia się wymóg ujawnienia faktu, iż nasz syn czy córka nie jest naszym dzieckiem biologicznym. Często też rodzice adopcyjni, którzy z przyczyn zdrowotnych nie mogą mieć dzieci, obawiają się wstydu związanego z ewentualnym upublicznieniem ich bezpłodności. Pojawia się też obawa, czy po uświadomieniu dziecku, w jaki sposób znalazło się w rodzinie, przestanie ono kochać swoich rodziców adopcyjnych, bądź też jego miłość do nich będzie mniejsza. Tymczasem w Stanach Zjednoczonych i w Europie Zachodniej fakt przysposobienia najczęściej nie jest tajemnicą, a małżeństwa, które zaadoptowały dziecko cieszą się wyjątkowym szacunkiem pośród znajomych, sąsiadów i dalszej rodziny.
Grupy wsparcia2009-06-17T12:46:34Z2009-06-17T12:46:34Zhttp://www.adoptuj.pl/grupy-wsparciaAdministratorpfrankowski@phoenix.pl<p><span class="text"><img src="images/stories/foto/fotka04.jpg" align="left" />Grupy wsparcia, czy też regularne spotkania rodzin adopcyjnych nie są standardowym elementem procesu przysposobienia, nadzorowanego przez ośrodki adopcyjne. </span><span class="text">Wiele z ośrodków organizuje jednak <strong>regularne spotkania</strong> rodzin zastępczych i adopcyjnych, w których uczestniczą rodzice wraz z dziećmi. O tym jak takie spotkania są potrzebne świadczy liczba osób, które się na nich pojawiają.
<p><span class="text"><img src="images/stories/foto/fotka04.jpg" align="left" />Grupy wsparcia, czy też regularne spotkania rodzin adopcyjnych nie są standardowym elementem procesu przysposobienia, nadzorowanego przez ośrodki adopcyjne. </span><span class="text">Wiele z ośrodków organizuje jednak <strong>regularne spotkania</strong> rodzin zastępczych i adopcyjnych, w których uczestniczą rodzice wraz z dziećmi. O tym jak takie spotkania są potrzebne świadczy liczba osób, które się na nich pojawiają.
Pierwsze miesiące dziecka adoptowanego w rodzinie2009-06-17T12:42:40Z2009-06-17T12:42:40Zhttp://www.adoptuj.pl/pierwsze-miesiace-po-adopcjiAdministratorpfrankowski@phoenix.pl<p><img src="images/stories/foto/fotka06.jpg" align="left" />Żadna zmiana nie jest łatwa. Narusza ona zwykły ustalony tryb życia, dlatego trudno przewidzieć zachowanie dziecka w nowych warunkach. Trzeba dać czas zarówno mu, jak i sobie, na wzajemne zaakceptowanie innych zwyczajnych zachowań w życiu codziennym. Żądanie od dziecka wielu zmian już od samego początku może doprowadzić do niepowodzenia, gdyż dziecko najzwyczajniej nie będzie w stanie sprostać wielu oczekiwaniom w tak krótkim czasie.
<p><img src="images/stories/foto/fotka06.jpg" align="left" />Żadna zmiana nie jest łatwa. Narusza ona zwykły ustalony tryb życia, dlatego trudno przewidzieć zachowanie dziecka w nowych warunkach. Trzeba dać czas zarówno mu, jak i sobie, na wzajemne zaakceptowanie innych zwyczajnych zachowań w życiu codziennym. Żądanie od dziecka wielu zmian już od samego początku może doprowadzić do niepowodzenia, gdyż dziecko najzwyczajniej nie będzie w stanie sprostać wielu oczekiwaniom w tak krótkim czasie.